TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

InfoBus

InfoTram

39. rocznica katastrofy pod Otłoczynem. Pamiętamy
- Opublikowano: 20.08.2019 08:45:24
39. rocznica katastrofy pod Otłoczynem. Pamiętamy (foto: UMWK-P)

19 sierpnia minęła 39. rocznica największej katastrofy w historii polskich kolei, zderzenia rozpędzonych pociągów w miejscowości Brzoza niedaleko Torunia.

W imieniu samorządu województwa kujawsko-pomorskiego kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy złożyła członek zarządu województwa Aneta Jędrzejewska. W kościele w Otłoczynie odprawiona została Msza Święta w intencji ofiar.

19 sierpnia 1980 roku, tuż przed świtem, ze stacji Toruń Główny rusza w kierunku Włocławka o pół godziny spóźniony osobowy pociąg pospieszny z Kołobrzegu do Łodzi. Jest 4.18. Dwie minuty później w przeciwnym kierunku wyjeżdża pociąg towarowy z Otłoczyna, którego maszynista, zmęczony po dwudziestokilkugodzinnej służbie, ignoruje znak "stój!" na semaforze i, prując rozjazd krzyżowy, wjeżdża pod prąd na lewy tor, po którym zdąża mu naprzeciw osobowy. Błąd maszynisty towarowca sygnalizują automatyczne urządzenia sterowania ruchem, błyskawicznie dowiadują się o nim kierujący ruchem w tym rejonie dyżurni. Nic jednak nie można zrobić, kierujący pociągami nie mają bowiem żadnych środków łączności. O 4.30, w wąwozie na wysokości miejscowości Brzoza, dochodzi do zderzenia. W katastrofie ginie 67 osób.

Wspomnienie Kazimierza Janickiego, emerytowanego naczelnika Lokomotywowni Pozaklasowej PKP w Toruniu, uczestnika akcji ratowniczej po katastrofie pod Otłoczynem:

19 sierpnia 1980 roku, wczesnym rankiem, zostałem powiadomiony przez dyspozytora trakcji, że pod Otłoczynem zderzyły się dwa pociągi, towarowy z naszym osobowym nr 5130. Zapytałem natychmiast, czy zostały wdrożone odpowiednie procedury ratownictwa i powiadamiania, a on potwierdził. W rozwinięciu tego meldunku dowiedziałem się, że został skierowany na miejsce katastrofy nasz pociąg ratunkowy, wzmocniony pracownikami warsztatu napraw lokomotyw pod kierownictwem nieżyjącego już Mariana Pietrzaka. Wysłanym po mnie samochodem służbowym udałem się pospiesznie na miejsce tragedii. Po dojściu z trasy E-16 do skarpy wąwozu torowiska, ujrzałem straszny widok: leżące i wiszące na wagonach martwe ciała, niektóre bardzo zmasakrowane. Wokół rannych krzątały się już służby medyczne, był tam między innymi nasz lekarz zakładowy Janusz Cetler. W wąwozie, wśród spiętrzonych lokomotyw SP-45 i ST- 44, pogiętych szyn i leżących na boku wagonów osobowych i towarowych, byli już także funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Służby Ochrony Kolei, którzy zabezpieczali teren katastrofy i pomagali w ratowaniu pasażerów, a także w wynoszeniu zwłok.

Ponieważ rozmiar tragedii przerastał nasze możliwości w usuwaniu skutków wypadku, wezwano dodatkowo dwa pociągi ratunkowe, jeden z Bydgoszczy pod kierownictwem Ryszarda Arasiewicza, drugi z Zajączkowa Tczewskiego pod kierownictwem Edwarda Kopeckiego. Te dwa pociągi z ciężkim sprzętem dźwigowym i dwoma ciągnikami czołgowymi okazały się niezbędne w usuwaniu i ustawianiu na torach wykolejonych wagonów i lokomotyw. Pewnie nie każdy wie, ale lokomotywa ST-44 waży 118 ton.

Wiele dramatycznych epizodów tej trudnej akcji ratunkowej utkwiło mi w pamięci, ale przytoczę tylko niektóre. Pod wykolejonym, wywróconym na bok wagonem leżała kobieta, która wołała cichym głosem o pomoc. Po ostrożnym podniesieniu wagonu, jeden z członków załogi mojego pociągu ratunkowego wyniósł ją na rękach, ale ona już umierała. Trudno było dotrzeć do przygniecionego maszynisty pociągu osobowego Gerarda Przyjemskiego, który leżał pod stalową podłogą lokomotywy SP-45. Udało nam się go wydostać, ale jego pomocnik Józef Głowiński poniósł śmierć przyciśnięty stalowym pulpitem.

Było już prawie południe, dzień był słoneczny i bardzo gorący, a ciągle wynoszono ciała ofiar na skarpę. Chciałem, żeby się to wreszcie skończyło, jednak zwłok wciąż przybywało, układano je jedne przy drugich. Nie było czasu na zadumę, pracowaliśmy dalej. W pewnym momencie zostałem przywołany do przybyłego na miejsce pierwszego sekretarza PZPR Edwarda Gierka (ówcześnie faktycznego szefa państwa – przyp. red. "Wypowiedzi tygodnia"). Stał na skraju skarpy, nie patrzył na nikogo. Powiedział cicho, bardziej chyba do siebie niż do mnie: "dlaczego doszło to tej straszliwej tragedii?" Odpowiedziałem również cicho: "tego jeszcze nie wiemy". Wieczorem, kiedy zabraliśmy się do usuwania złomowiska, żołnierze przeczesywali las w poszukiwaniu rannych, którzy w szoku mogli się oddalić od miejsca katastrofy. (...) Dwie zniszczone doszczętnie lokomotywy zostały przetransportowane do naszej lokomotywowni, gdzie straszyły swoim widokiem dość długi czas.

Krótko potem zaproponowałem namiastkę pomnika pamięci na skarpie wąwozu. Została zrealizowana i istnieje do dnia dzisiejszego. Z oburzeniem przyjąłem fakt okradania tabliczek z mosiężnymi nazwiskami ofiar. Ktoś poodrywał je z drewnianych podkładów torowych, do których były przytwierdzone.

Co roku na początku sierpnia wracają przykre wspomnienia katastrofy i tamte dramatyczne obrazy. Jednakże sierpień przypomina mi również pewną nadzieję na wolność i demokrację, związaną z wydarzeniami, które dały początek przemianom w Polsce. To wydarzyło się naprawdę prawie równolegle.



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
katastrofa
Dyskutuj pod tym artykułem bezpośrednio na !

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....