TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

InfoBus

InfoTram

Jesteś tutaj: Inforail / Przewoźnicy / Dwa światy... 
Dwa światy...
Ryszard Piech - Opublikowano: 29.09.2009 17:27:36 16 komentarzy
Dwa światy...

Jak stare przysłowie mówi: „co kraj to obyczaj”, a nie sposób się o tym przekonać bardziej dosadnie, niż dokonać porównania sytuacji między danymi krajami. Oczywiście można by dokonać porównania sytuacji w ujęciu globalnym, na podstawie statystyk, jednak zapaści transportowej naszego kraju nie trzeba aż tak mocno poszukiwać. Wystarczy organoleptycznie udać się na miejsce styku naszego kraju z sąsiadami, zaś najlepszym do tego są miasta przedzielone w pewnym momencie przez granicę państwa.

Poszukiwanie miast rozdzielonych przez utworzone po pierwszej, czy drugiej Wojnie Światowej granice nie jest trudne, choć chcąc porównać ze sobą dwa państwa o podobnej przeszłości i podobnych warunkach technicznych nasz wybór zostaje ograniczony do jednego miasta. Bowiem porównywanie sytuacji Polski z Niemcami mija się z celem, problemy występujące na styku z krajami posiadającymi sieć szerokotorową mają się nijak do możliwości porównania. Zwłaszcza, gdy zechcemy porównać Polskę z innym krajem znajdującym się w UE i obszarze Schengen. Po tej selekcji pozostają dwa kraje –Słowacja i Czechy. Ponieważ na styku ze Słowacją nie mamy żadnego miasta przedzielonego granicą, więc pozostaje jedynie zwrócić nasze oczy na Cieszyn i jego obecną czeską część, czyli Czeski Cieszyn.

Znaczna część czytelników może skojarzyć miasto Cieszyn z legendą o trzech braciach, którzy po długiej wędrówce spotkali się w tym miejscu w 810 roku i z radości nazwali miasto Cieszynem. Jednak prawdziwa historia grodu sięga VIII wieku naszej ery, gdy powstały pierwsze zabudowania Góry Zamkowej. Pierwsza pisemna wzmianka o mieście pochodzi z 1155 roku, natomiast prawa miejskie zostały nabyte w 1220 roku. Pomijając skomplikowane zaszłości historyczne miasto położone po obu stronach rzeki Olzy rozwijało się jako jeden podmiot, a za czasów Austro-Węgier ukształtował się obecny węzeł kolejowy. Niestety jednolitość miasta została przerwana w efekcie zakończenie I Wojny Światowej, gdy zostało ono podzielone na dwa osobne organy. Historyczna część miasta po wschodniej stronie Olzy znalazła się w odrodzonej Polsce, natomiast jej wschodnia część została przyznana rodzącej się Czechosłowacji. W efekcie tego Cieszyn został rozdzielony, a stan ten (pomijając okres II Wojny Światowej) utrzymuje się po dziś dzień. W związku z nowym podziałem granicznym zaszły pewne zmiany również w układzie linii kolejowych, które po stronie czechosłowackiej oznaczały połączenie linii kolejowej z Haviřova na stacji Kociobędz do linii kolei Koszycko –Bogumińskiej. Ponieważ główny dworzec kolejowy znalazł się w Czeskim Cieszynie, więc jego rolę w polskiej części przejęła lokalna stacyjka położona na linii Cieszyn –Bielsko-Biała, a stan ten trwa po dziś dzień. W ramach scalania sieci kolejowej województwo śląskie wybudowało linię kolejową z Cieszyna Marklowic do Zebrzydowic oraz dostosowało układ torowy na stacji w Cieszynie dla nowych potrzeb. Efektem ubocznym powstania w Cieszynie granicy była również likwidacja linii tramwajowej łączącej części miasta położone po obu stronach rzeki.

Po ustaleniu nowych realiów kolej w Cieszynie i Czeskim Cieszynie funkcjonowała według odrębnych schematów, natomiast tory łączące obie części niegdyś jednolitego miasta, choć fizycznie nadal istniały, to jednak było zamknięte. Niestety współpraca z „bratnimi narodami socjalistycznymi”była na tyle nikła, że ludność została skierowana na jeden z dwóch mostów granicznych i z różnym skutkiem pokonywała wątpliwą atrakcję w postaci odprawy celno-paszportowej. Po 1989 roku sytuacja potoczyła się inaczej, choć początkowo nikt nie spodziewał się aż takiej masakry, jaka miała miejsce w zeszłym roku. Poprawiające się stosunki już między III RP a Czechami pozwoliły na powtórne otwarcie kolejowego przejścia granicznego w Cieszynie, choć nieudolność opracowania właściwej oferty skutecznie blokowała rozwój międzynarodowego połączenia pasażerskiego między oboma miastami. Wejście obu krajów do UE, a następnie do strefy Schengen ucywilizowało sprawy przekraczania granicy. Jednak, choć granicę można obecnie przejść bez żadnych odpraw, to mimo tego między polską, a czeską częścią miasta zarysowała się wyraźna różnica.

Miasto Cieszyn, czyli polska część historycznego grodu liczy obecnie nieco ponad 35 tysięcy mieszkańców, jednak jako ośrodek szkolny oraz administracyjny generuje ruch na poziomie znacznie większych miast. Ruch ten jest dodatkowo potęgowany przez turystykę, tak związaną ze zwiedzaniem zabytków, jak i do niedawna również turystykę handlową. Choć akurat ta ostatnia część z racji wysokiego kursu korony czeskiej jest opłacalna raczej dla mieszkańców Czech niźli Polski. Oczywiście chorą polską realność widać w Cieszynie na każdym kroku, a już tym bardziej w interesującym nas obszarze transportu kolejowego. Po niedawnej rzezi połączeń regionalnych na Śląsku oferta kolejowa jest z typu „przed likwidacyjnego”. Jak bezsensowne decyzje są podejmowane w Polsce można się przekonać na stacji kolejowej w Cieszynie, gdzie przez cały dzień stoją trzy składy EN57, a obsługa miasta jest wręcz żałosna. Bowiem miasto jest obsługiwane przez dwie pary pociągów na trasie Zebrzydowice- Cieszyn oraz jednym osobowym z Katowic, który jedzie do Czeskiego Cieszyna, wraca stamtąd na „przerwę”, by wieczorem udać się w stronę Czeskiego Cieszyna, skąd obsłuży pociąg powrotny do Katowic. Dwa pociągi przyjeżdżające rano z kierunku Zebrzydowic stoją przeszło 7 godzin bezczynnie z obsługą czekającą na ich powrót wieczorem, natomiast pociąg z Katowic stoi w Cieszynie bezczynnie 5 godzin, również z obsługą na pokładzie. Jak bardzo nieekonomiczne jest to podejście nie trzeba nikogo przekonywać, a przecież wystarczyłby jeden skład do obsługi linii Zebrzydowice –Cieszyn w takcie zbliżonym do godzinnego, natomiast skład z Katowic mógłby pełnić rolę zapasowego. Ale po co coś robić, jak można zamknąć niezależnie jak duże zainteresowanie na usługi transportowe występuje. Przykładowo z Cieszyna do Wisły (znajdującej się w tym samym powiecie) kursuje dwóch przewoźników autobusowych w sumarycznym takcie 30 minutowym w szczycie, na niedawno zamkniętej trasie Cieszyn –Bielsko-Biała kursuje trzech przewoźników autobusowych oferujących kursy w szczycie co 20 minut, w połączeniu Cieszyn –Katowice kursuje jeden przewoźnik autobusowy i jeden minibusowy (również wypadkowa co 30 minut), natomiast na trasie Cieszyn –Zebrzydowice kursuje przewoźnik autobusowy oraz minibusowy. Tutaj wypadkowa kursów to zazwyczaj co godzinę, choć w szczycie może być częściej. Oczywiście zdolności przewozowe autobusów (a już tym bardziej busów) są znacznie ograniczone, więc znaczna część podróży jest odbywana samochodem, co prowadzi do korków oraz wiecznego deficytu miejsc parkingowych. Specyfiką polskiego Cieszyna jest również olbrzymia ilość płatnych parkingów samochodowych.

Jednak, aby zobaczyć zupełnie inny świat wystarczy przekroczyć graniczną rzekę Olzę. Spacer od polskiego do czeskiego dworca zajmuje około 30 minut i może być naprawdę pouczający. Czeski Cieszyn, choć liczący zaledwie 26 tysięcy mieszkańców jest zupełnie innym światem. Tuż po przejściu mostu zauważamy znacznie mniejszą ilość samochodów, wolne miejsca parkingowe, czy też znacznie równiejszy asfalt. Jednak największym zaskoczeniem może być odwiedzenie dworca, który choć odrestaurowany przeszło 10 lat temu nadal prezentuje się nienagannie. I choć brak remontu peronów, czy umieszczenie przejścia podziemnego z boku dworca można uznać za mankament, to jednak rozkład jazdy rozwiewa wątpliwości. Bowiem z Czeskiego Cieszyna możemy się dostać w takcie godzinnym do Ostrawy, Bogumina, czy też Mostów u Jabłonkowa (po zakończeniu przebudowy tunelu wrócą bezpośrednie pociągi osobowe do Czadcy na Słowacji w takcie godzinnym). Oczywiście z racji położenia na magistralnej linii Czeski Cieszyn ma bezpośrednie połączenia do Pragi, czy też Popradu i Koszyc. W tym momencie niektórzy mogą przytoczyć fakt, że w Czeskim Cieszynie mamy do czynienia z liniami magistralnymi, podczas gdy w Polsce są to linie boczne, jednak ten argument rozwiewają pociągi w zbliżonym do godzinnego takcie łączące za pomocą składów motorowych na niezelektryfikowanej linii Czeski Cieszyn z miastem Frydek –Mistek! I co ważniejsze na każdy pociąg oczekuje szereg pasażerów, jednak czemu się dziwić, skoro oferta jest szeroka, a bilety odpowiednio tanie. W efekcie ruch drogowy w Czeskim Cieszynie jest bardzo spokojny.

Cieszyn i Czeski Cieszyn, choć już od dwóch lat nie są dzielone fizyczną granicą, to jednak nadal pokazują dwa odrębne światy. Polska ukazuje zamiłowanie do motoryzacji indywidualnej i prywatę wszelakiej maści, natomiast czeska reprezentuje jeszcze dawne podejście do życia, gdzie kolej odgrywa ważną rolę. I choć za każdym razem jak odwiedzam Czechy odnoszę wrażenie, że reformatorsko są oni o 5 lat za nami, to jednak można być pewnym, że nie popełnią takiego błędu jak w Polsce i nie zlikwidują bezmyślnie skutecznego transportu zbiorowego, by zaoszczędzony na podróży samochodem czas poświęcić na stanie w korku lub szukanie miejsca do zaparkowania... .
Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na

Sprawdź też:
Cieszyn
Czechy
Czeski Cieszyn
PKP
PKP PLK
PKP PR
CD
EN57
śląskie
  • thoms – 29.09.2009

    Co to znaczy "reformatorsko 5 lat za nami" ?

  • R. Piech – 29.09.2009

    Mniej więcej tyle, że podobne problemy przeżywają zazwyczaj pięć lat później. Przykładowo problem z masową motoryzacją mają dopiero przed sobą, choć podejmowane działania, w tym wprowadzenie cyklicznego rozkładu jazdy, może ten proces spowolnić.

  • andrzejh69 – 30.09.2009

    Moim skromnym zdaniem problemu masowej motoryzacji tam nie będzie, gdyż zbior-kom jest tam na bardzo wysokim poziomie. Czesi już nas dawno przegonili z postępem, dzięki myśleniu logicznemu a nie politycznemu jakie panuje u nas.

  • Błażej Forjasz – 30.09.2009

    Dzień dobry W artykule błąd się wkradł, gdyż _sumaryczna_ częstotliwość obydwu przewoźników z Cieszyna do Wisły (przez Goleszów) wynosi w sumie 15 min. (w dzień nauki szkolnej, między 6 a 18) co świadczy o potężnych potokach pasażerskich na tej linii. No ale pekapowi nawet takie coś się nie opłaca... Pozdrawiam!

  • R. Piech – 30.09.2009

    @andrzejh69, problem masowej motoryzacji jest w Czechach mocno blokowany przepisami. Po pierwsze w Czechach jest zakaz rejestracji po raz pierwszy (czyli pojazdu sprowadzonego) auta starszego niż 10 lat. Po drugie w Czechach instalacja gazowa może być jedynie w samochodzie fabrycznie w nią wyposażonym, bez dopuszczenia jej montażu w późniejszym czasie. Natomiast badania techniczne aut są bardziej szczegółowe i przydzielane na dwa lata, stąd wraki są usuwane z dróg. W efekcie wejście do "klubu" zmotoryzowanych kosztuje znacznie więcej niż w Polsce. Choć trzeba przyznać, że stosowane tam kompleksowe rozwiązania w zakresie integracji transportu publicznego są dobrą alternatywą dla własnego auta.

  • R. Piech – 30.09.2009

    @Błażej Forjasz, dziękuję za zwrócenie uwagi, faktycznie ilość kursów jest większa niż podałem. Połączenie Cieszyn - Wisła jest bardzo ciekawe, ponieważ autobus pokonuje je w około godzinę, natomiast pociąg (nawet przy obecnym fatalnym stanie torowiska) oferowałby ten sam czas przejazdu. Ale przy drobnych inwestycjach (budowa łuku omijającego Goleszów lub tabor pozwalający na szybszą zmianę kierunku jazdy) można by osiągnąć czas jazdy rzędu 50 minut, natomiast po dodatkowej rewitalizacji odcinka Cieszyn - Goleszów pociąg oferowałby czas jazdy rzędu 40 minut! Do obsługi takiego połączenia wystarczyłyby dwa obiegi EN57, natomiast patrząc na ilość autobusów pociągi byłby pełne pasażerów... .

  • poznaniak – 30.09.2009

    Trzeba bylo wtedy podzielic caly Cieszyn dla czechow, to dzis nie byloby takiego dziadostwa po polskiej stronie. Kazdy widzi jak miasto wyglada i jak sie ma czeska czesc. Tak samo powinno byc oddany Zgorzelec do Görlitz, byloby zupelnie inaczej, inny gospodarz inne myslenie, a nie jak w Polsce...

  • Protek – 30.09.2009

    @R.Piech z tego co znam Czechów, a zapewniam pana, że znam ich dobrze. Nie istnieje tam coś takiego jak w Polsce, czyli Czech nie traktuje swojego pojazdu jak "przedłużenie męskiego członka"i trzeba się nim chwalić przed innymi, a pojazd ów zwany samochodem służy mu do dojechania do najbliższej stacji kolejowej i kontynuacji dalszej jazdy pociągiem.

  • krisso – 01.10.2009

    Ale u nas wszystko jest na opak i na odwrot. Wladza ma gdzies spoleczenstwo - liczy sie tylko TKM, TKM i nic wiecej - dlatego tak jest. Gdyby rzadowi naprawde zalezaoloby na swoich wyborcach - to mielibysmy pociagi kursujace nawet niech bedzie co 2 godziny na bocznych trasach i co godzine na glownych. Ale ... do normalnosci nam daleko - lepiej rzadowi idzie pompowanie kasy w swiatynie opatrznosci ... najbardziej potrzebna do szybkiego i sprawnego przemieszczania sie po kraju - no chyba,ze stamtad bedzie mozna sie teleportowac w czasie 1:1 - to wtedy zwracam honor! :P

  • Sławek – 02.10.2009

    Nie jest tak, jak Pan napisał, że ludzie wybierają samochód, bo autobusy są przepełnione. Przykładowo, na trasie Bielsko-Cieszyn autobusy jeżdżą w zależności od pory dnia od pustawych (kilka osób) do średnio napełnionych (ze 30-40) osób. Nawet przewoźnicy autobusowi narzekają, że ze względu na dużą konkurencję pomiedzy sobą kokosów na tej trasie nie zarabiają. Ludzie wybierają samochód z innych powodów (wygoda i mentalność), tak więc wprowadzenie pociągów niewiele by tu zmieniło, można by liczyć jedynie na to, że część pasażerów (tak, część, a nie całość) przesiadłaby się z autobusów do pociągów. Ale dopóki w Polsce uruchamianie pociągu dla mniej niż 200 osób jest nieopłacalne, to pociągów na trasach wokół Cieszyna więcej nie będzie. Tak przy okazji jestem ciekawy, dlaczego u innych opłaca się taka komunikacja szynobusowa dla małej ilości osób, a u nas nie. Większe dopłaty ze strony państwa, czy mniejsze koszty przewoźników?

  • R. Piech – 02.10.2009

    @Sławek, pokaż mi jakiegokolwiek przedsiębiorcę w Polsce, który nie narzekałby na swoje dochody... . Widzisz narzekają na niskie dochody, a jednak od przeszło 10 lat na trasie Bielsko - Cieszyn jest trzech przewoźników, więc opłaca im się to, czy nie? Jest kilka czynników determinujących atrakcyjność połączeń kolejowych, jednak pociąg jadący średnio 20 km/h, czy dwa kursy dziennie nie zaliczają się do tej kategorii. Mimo tego wystarczyłoby kilka zmian i połączenia wokół Cieszyna byłyby równie atrakcyjne co w jego czeskiej części. No ale do tego potrzeba zmiany mentalności osób zarządzających transportem, na co jednak się nie zanosi.

  • Sławek – 02.10.2009

    Aby ludzie wrócili do komunikacji publicznej potrzebna by była prawdziwa rewolucja taryfowo-biletowa, tzn. jeden, zintegrowany, w miarę tani bilet na wszystko. Bo teraz jest tak, że ludzie korzystają z samochodów, bo chcąc jeździć np. codziennie do pracy z Cieszyna do Bielska komunikacją publiczną potrzebowaliby 3 biletów miesięcznych: na komunikację miejską w Cieszynie, na PKS czy pociąg (gdyby wrócił) i na komunikację miejską w Bielsku (bo mało kto pracuje czy mieszka w okolicach dworca). Daje to w sumie sporą kwotę. Kolejną sprawą jest to, że kolej w Czechach ma niższe koszty niż u nas (nie wiem na ile jest prawdą to co słyszałem, że dopłaty do pociągokilometra są tam 5-6 razy niższe niż u nas). Prowadzi to do takich absurdów, jak opisany w artykule, że bardziej się opłaca stać cały dzień na stacji niż jeździć. Bez obniżenia tych kosztów lub wielokrotnego zwiększenia dopłat można zapomnieć o tym, że ludzie wrócą do pociągów, bo na trasach typu tych wokół Cieszyna pociągi muszą jeździć często, aby były konkurencją dla autobusów. Bo co z tego, że nawet pojadą szybciej, jak będzie trzeba czekać na stacji godzinę lub więcej.

  • R. Piech – 02.10.2009

    A nie jest tak, że ludzie wybierają na trasie Cieszyn - Bielsko samochód, bo drogą ekspresową pokonują dystans w 20 minut, a autobusem zajmuje to 50 minut?

  • Sławek – 02.10.2009

    Część ludzi zapewne tak i tu z pociągiem się nie zawalczy, gdyż ze względu na geometrię trasy kolej do czasu przejazdu samochodem się nie zbliży. Choć ostatnio ze względu na remont przy wjeździe do Cieszyna korek się robił taki, że przy torach we własciwym stanie czas przejazdu pociągiem byłby zbliżony. Z różnych zasłyszanych rozmów wynika jednak, że często ludzi od komunikacji publicznej odstrasza konieczność zakupu wielu biletów. W przypadku miesięcznych jest to często tylko jeden punkt w mieście, więc zakup trzech biletów co miesiac jest kłopotliwy. Co gorsza przewoźnicy nie honorują wzajemnie swoich biletów i mając bilet PKS Bielsko-Biała nie pojedziemy autobusem PKS Cieszyn, Transkom Skoczów, PKS Sucha Beskidzka, DAS i kto tam jeszcze na trasie Bielsko-Cieszyn jeździ.

  • devil – 03.10.2009

    @R.Piech: problemu motoryzacji nie mają, bo tam wszystko pomyślane jest z głową. Aut jest dużo, ale tam są obwodnice, lub szybko powstają, autostrady, drogi ekspresowe. I jeszcze jedno, Czechów jest prawie 4 razy mniej niż Polaków a kupują tylko 2 razy mniej nowych aut niż my. I ostatnia kwestia, oni wolą kupić mniejsze auto i nowe niż 15-letniego Passata co ma 300 000 km na liczniku. I tak jak ktoś napisał, Czech nie będzie jeździł do pracy autem w mieście jak Polak, żeby się pokazać, bo oni mają to głęboko w nosie i nie są zawistni.

  • – 04.10.2009

    @R.Piech: mój pradziadek był Czechem i mówił "kaktus mi na ręce wyrośnie jeśli polska przegoni gospodarkę Czech"

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
NASZE TOP 10
Czytane
Komentowane
Filmy
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....