Przemiany systemowe w Polsce odbiły się bardzo negatywnie na polskim rynku taboru kolejowego. Ciągle ograniczane dostawy doprowadziły do zatrzymania na wiele lat rozwoju przemysłu, który obecnie zdaje się budzić z letargu. Za taki można uznać tegoroczną premierę lokomotywy E6ACT. Gdy sięgniemy pamięcią wstecz, wówczas przypomnimy sobie, że ostatnią nową polską konstrukcją lokomotyw elektrycznych były opracowane w 1990 roku maszyny manewrowe serii EM10, zaś wcześniejszą była mocno opóźniona premiera EP09, która miała miejsce w 1988 roku. Niestety od tego momentu w Polsce nie opracowano żadnej nowej lokomotywy, a niedoszłe serie EU43 i EU11 zostały tak naprawdę opracowane poza granicami naszego kraju. W efekcie dopiero w 19 lat po premierze EM10 ZNLE Gliwice swoją pierwszą lokomotywą przywróciło polski przemysł budowy lokomotyw elektrycznych do życia.

Oficjalna premiera lokomotyw E6ACT miała miejsce podczas targów Trako 2009, gdzie nawet iście sztormowa pogoda nie powstrzymała szeregu osób od zobaczenia nowej maszyny. Lokomotywa znana wcześniej pod określeniem E6ACT zyskała przydomek „Dragon”czyli w wersji krajowej „Smok”. Pomijając szereg powodów, dla których nowy zarząd ZNLE Gliwice zdecydował się wybrać właśnie tą nazwę nie sposób nie zauważyć, że smoki tak naprawdę wyginęły bohatersko zabite przez śmiałych rycerzy. Przynajmniej tak głoszą legendy, natomiast nam pozostaje mieć nadzieje, że nowe lokomotywy ZNLE Gliwice nie staną się celem do ataku dziarskich rycerzy, podobnej do tej, jaką Energopol Warszawa / Newag / ZNLE (powiązane kapitałowo z jedną osobą) nieczysto walczą z innymi producentami o zlikwidowanie w przetargach wymaganego doświadczenia. Przecież to od zamawiającego zależy czy zamawia prototyp, czy pojazd produkowany seryjnie, natomiast doświadczenie da się zdobyć boczną furtką jak uczynił to chociażby Solaris. Dlatego określenie obecnie przyszłości dla nowych maszyn z ZNLE jest nie możliwe. I choć chce się życzyć jak najlepszego rozwoju produkcji nowej maszyny, to jednak ciężko zapomnieć o tak bezpardonowych i bezzasadnych atakach na dobrze prosperującą konkurencję.

Niestety ten kuluarowy niesmak przytłacza chyba najbardziej pozytywne tegoroczne wydarzenie kolejowe, jakim jest prezentacja nowej lokomotywy elektrycznej E6ACT. Jak już zostało wcześniej wspomniane maszyna ta jest pierwszą nową polską konstrukcją od 19 lat i tak naprawdę pierwszą nowoczesną lokomotywą od prawie 40 lat, bowiem wszystkie wcześniejsze maszyny bazowały na przestarzałej już technologii oporowej. W przeciwieństwie do tego w nowej lokomotywie zastosowano nowoczesną aparaturę trakcyjną w technologii IGBT, która została opracowana przez IEL Warszawa. Nowoczesne przekształtniki trakcyjne napędzają równie nowoczesne silniki elektryczne typu STX500-4A, które zostały opracowane w ZNLE, a następnie ich licencyjna produkcja została zlecona spółce Emit z Żychlina, która wchodzi w skład włoskiej grupy Cantoni. Każdy z silników generuje 834 kW, co przy sześciu silnikach daje łączną moc 5,004 MW.

Lokomotywa ma układ osi Co’Co’, co nie jest współcześnie zbyt często spotykanym rozwiązaniem. Producent podaje dwa powody dla zastosowania takiego rozwiązania. Pierwszym jest kwestia nacisków na oś, gdzie w Polsce jedynie 30% tras zelektryfikowanych dopuszcza większe naciski na oś niż 20 ton, natomiast konkurencyjne lokomotywy mają przy czterech zestawach kołowych i masie 88t nacisk na oś rzędu 22t. W efekcie tego E6ACT z naciskiem na oś równym 20t może operować po 99% zelektryfikowanych szlakach kolejowych w Polsce. Natomiast drugim z powodów zastosowania sześciu zamiast czterech osi jest chęć zapewnienia jak największej siły pociągowej, która w przypadku lokomotywy E6ACT może wynosić 375 kN mierzone na haku, podczas gdy konkurencyjne maszyny czteroosiowe mogą się pochwalić mocą rzędu 250 kN. Oczywiście zainstalowane w tych maszynach silniki są w stanie wygenerować porównywalną z E6ACT moc, jednak w ich przypadku dzieje się to w zakresie znacznie powyżej poślizgu. W efekcie tego jedna maszyna E6ACT jest w stanie pociągnąć cały skład pociągu o masie nawet 4000t. Jednak dla typowej eksploatacji przewidziano składy o masie 3200 t z prędkością maksymalną 115 km/h na torze prostym oraz 58 km/h przy 6‰podjazdach. Natomiast ograniczając masę składu do 2500 t jedna maszyna jest w stanie pociągnąć skład towarowy z prędkością 74 km/h przy 6‰podjeździe oraz 2080 t z prędkością 63 km/h na 10,2‰podjazdach. Lokomotywa ma maksymalną prędkość konstrukcyjną 140 km/h, natomiast eksploatacyjną 120 km/h.

Za projekt pudła oraz wózków odpowiedzialne jest EC Engineering. Ogólnie bryła nowej maszyny jest bardzo starannie zaprojektowana i może się podobać, choć duża długość lokomotywy oraz samych wózków może zastanawiać, czy aby nowy pojazd ZNLE uniknie problemów znanych z maszyn ET22, które delikatnie mówiąc nie przepadają za ciasnymi łukami oraz zwrotnicami. Jednak na to pytanie odpowie eksploatacja obserwowana. Po wejściu do kabiny maszynisty mamy ciekawie ukształtowany pulpit, choć maszyniści podczas targów zwracali uwagę na nie do końca ergonomiczne rozmieszczenie elementów pulpitu. Zastrzeżenia może również budzić zastosowanie jasnego tworzywa, które w nocnych warunkach może powodować refleksy świetlne. Również zastosowanie kamer wstecznych zamiast lusterek może budzić niezadowolenie wśród maszynistów, ponieważ przy złych warunkach pogodowych widoczność z lusterek jest znacznie większa, niż za pomocą kamer. Jednak ostateczne rozwiązanie będzie kwestią odbiorcy. Natomiast za pozytywne można uznać zastosowanie kamer przednich, które wyświetlają obraz sprzed lub z tyłu maszyny. Dzięki temu maszynista ma stały podgląd, który zarówno ułatwi jak i zwiększy bezpieczeństwo operacji spinania i rozpinania składu. Dzięki temu uda się uniknąć znacznej liczby nieszczęśliwych wypadków podczas tej niebezpiecznej operacji. Po stronie socjalnej, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, prototypowa E6ACT nie posiada zabudowanej kabiny WC, która jednak ma się pojawić jako opcja. Natomiast przedział maszynowy został zabudowany szafami, które w przypadku awarii umożliwiają szybką wymianę szafy poprzez jej wyjęcie. W przedziale tym znajduje się również miejsce przewidziane do zabudowy urządzeń ETCS.

Parametry nowej lokomotywy były rozważane głównie pod kątem eksploatacji maszyn w Polsce, gdzie wydajność podstacji trakcyjnych jest znacznym ograniczeniem, natomiast maksymalna długość składu towarowego wynosi 750 metrów. Dodatkowo bazowa lokomotywa jest konstruowana pod napięcie zasilania 3 kV DC, choć pewne przygotowania zostały poczynione w celu możliwości zaoferowania jej w wariancie wielosystemowym. Jednak na pierwszy ogień pójdzie homologacja maszyny do przewozów w Polsce, gdzie jazdy obserwowane zostały zaplanowane na styczeń –czerwiec 2010, lokomotywa będzie dostępna dla operatora prototypu już od czerwca 2010, natomiast seryjne maszyny mają trafiać do odbiorców końcem 2010 roku. Zainteresowanie nowymi lokomotywami ZNLE wyraziły już koleje marokańskie (niegdysiejszy operator zmodyfikowanych lokomotyw ET22) oraz koleje algierskie. Jednak o ile koleje marokańskie mają zasilanie 3 kV DC, to już w Algierii stosowane jest 25 kV 50 Hz AC. ZNLE bez inwestycji w nową halę jest w stanie produkować 30 nowych lokomotyw rocznie, natomiast otrzymanie większego zamówienia będzie wymagało inwestycji w rozbudowę zakładu.
E6ACT podstawowe dane techniczne
Rozstaw szyn | 1435 mm |
Napięcie zasilania | 3 kV DC (+/- 1 kW) |
Układ osi | Co’Co’ |
Średnica kół | 1 250 mm |
Prędkość maksymalna konstrukcyjna / eksploatacyjna | 140/120 km/h |
Łączna moc lokomotywy | 5004 kW |
Długość | 20 250 mm |
Szerokość / Wysokość (Skrajnia) | UIC 505 |
Masa | 120 t |
Nacisk na oś | 20 t |
Maksymalna masa pociągu | 3 200 t |
Szkoda, że premiera nowej lokomotywy odbywa się w cieniu fikcyjnie tworzonych afer, które mogą jedynie zaszkodzić przyszłości kolei w Polsce, niż zwiększyć konkurencyjność postępowań przetargowych. Zwłaszcza, że lokomotywa E6ACT może okazać się przełomowym momentem dla towarowych przewozów kolejowych w Polsce. Na wskroś nowoczesna maszyna wzbudza wręcz światowe zainteresowanie, co sugeruje jej powodzenie nawet bez protekcjonistycznego podejścia do rynku polskiego, jaki najwyraźniej chce się wytworzyć.
Komentarze (31)
Panie Ryszardzie, proszę o więcej obiektywizmu, artykuł miał być o E6ACT, a tymczasem aż w dwóch miejscach (spora część drugiego i początek ostatniego akapitu) jest absolutnie nie na temat. Sprawy protestów Newagu zostały omówione w osobnym artykule (dość emocjonalnym), tutaj są po prostu zbędne.
Ależ jak najbardziej sprawa protestu jest na miejscu, ponieważ krążyła w kuluarach targów jak "smród po gaciach".
Do Autora: PZP jest ustawą która ma optymalizować wydawanie publicznych pieniędzy. Zamawiający ma wolną rękę w wyborze oferty, o ile jest prywatnym przesiębiorcą i kupuje pojazd ze swoich środków, a więc nie podlega tej regulacji. Nie powinna ona służyć, jak to się często zdarza, wyłącznie eliminowaniu produktów innowacyjnych. Z zaproponowanym przez Pana podejściem bylibyśmy wciąż na etapie tramwajów konnych.
@Hubert, zapewne wiesz lepiej co sam myślę - no nie? Zapewne ciężko zrozumieć, że wskazuję na potencjalne zagrożenie jakie Newag sam stwarza swoimi protestami, a na innowację zawsze jest miejsce. Tylko ktoś musi sam chcieć być innowacyjnym i zakupić pojazd prototypowy, a nie być zmuszany do tego. W tym tkwi sedno sprawy. W tym zestawieniu premiera E6ACT niefortunnie trafiła, ponieważ lokomotywa istnieje w formie prototypu, a zainteresowanie nią jest duże. Dodatkowo przed jej dostępnością dla odbiorców przejdzie testy. Czyli dokładnie odwrotnie do tego co Newag chce wymusić, aby dopuszczać wizualizacje (no bo prototypu SZT nie ma) do przetargów.
"Niestety ten kuluarowy niesmak przytłacza chyba najbardziej pozytywne tegoroczne wydarzenie kolejowe, jakim jest prezentacja nowej lokomotywy elektrycznej E6ACT." A pan redaktor jeszcze podgrzewa atmosferę niestety. :( I faktycznie zamiast się cieszyć, to po "nowopolsku" szukamy dziury w całym.
Miałem "zaszczyt" widzieć to cudo, prawdopodobnie w drodze na TRACO 2009 :-D. Była "eskortowana" przez dwa ET22 z przodu i z tyłu. Bardzo żałuję, że nie miałem przy sobie kamery, ale idąc do pracy na tory nie myśli się o tym;-). Przejezdzała bardzo wolno, także poza pracownikami ZNLE widziałem ją chyba jako jeden z pierwszych z takiej odległości. Wszystko pachniało a lakier to "lusterko".
@Yeti, czyli mam rozumieć, że niesmak ma się pojawiać jedynie na słowo Pesa, zaś skojarzenie go z właściwym źródłem jest pase?
Nie, niesmak ma pozostawać po sytuacji przetargowej, gdzie staje tylko jeden wykonawca. To nie jest konkurencja. Co nie zmienia jednej rzeczy - nie o tym jest artykuł!
E6ACT jest lokomotywą towarową, nie ma więc do niej dopłat, a tym samym obowiązku organizowania przetargów i wykazywania się doświadczeniem. Czyli całe te zamieszanie jej nie dotyczy! Bo gdyby były (przetargi) to Dragon byłby równie mocno udupiony jak inne produkty NEWAGu (jeden prototyp nie liczy się jako doświadczenie).
Tym bardziej (szczególnie, że stosowny artykuł już powstał) wtykanie tutaj sprawy konfliktów jest działaniem wyraźnie emocjonalnym i nieprofesjonalnym.
@R. Piech - a to, co zrobiła PESA z przetargiem na tramwaje dla Poznania było OK? Oprotestowała też coś, co nie istniałe przed TRAKO2009 - tramwaj SOLARIS TRAMINO. Ale tu wolno było wytaczać działa, bo zrobiła to PESA?, a tam nie, bo zrobiono to przeciwko PESIE? - choć w obu przypadkach protest dotyczy czegoś, czego (SZT, lub tramwaj) w momence składania protestów nie ma jeszcze na rynku.
A jeśli chodzi o nasłanie UOKiK na PESĘ - to jeśli Bydgoszczanie nie mają się czego bać - to o co ten raban. A jeśli kontrola coś wykaże to co wtedy? Dalej obrona PESY do upadłego?
@sphinx, procedury przetargowe obowiązują PKP Cargo, natomiast szereg prywatnych przewoźników też organizuje przetargi lub przynajmniej konkurs ofert. Z resztą, gdy prywaciarz zażyczy sobie doświadczenia, to nie ma gadki, jednak w przypadku samorządu wojewódzkiego jest to niewłaściwe? Natomiast przetargi w których ofertę zgłasza jedynie jeden dostawca nie są w żadnym wypadku wyjątkowe. Ktoś po prostu stwierdził, że mu się nie opłaca i tyle. Stadler potrafił wyprodukować GTW2/8 w Polsce, więc dlaczego nie startuje w przetargach? Być może dlatego, że chce więcej kasy, być może dlatego, że 5 składów to za mało i tyle.
"Natomiast przedział maszynowy został zabudowany szafami, które w przypadku awarii umożliwiają szybką wymianę szafy poprzez jej wyjęcie."
Rozmawiałem z Wystawcami oraz pracownikami Instytutu Elektrotechniki na targach i pytałem się o te szafy, w kontekście jednolitego sposobu zabudowania ich w Eurosprinterze. Dowiedziałem się, że w prototypie E6ACT zostało to zabudowane na zasadzie "oby to na razie działało, teraz poprawmy to, co działa źle", a w przypadku zamówienia seryjnego producent postara się o bardziej jednolitą zabudowę wnętrza. Z tą kabiną WC też ciekawa sprawa, pewnie m.in. stąd producent podaje masę całkowitą w postaci przedziału. Ciekaw jestem tylko, gdzie zostałby umieszczony zbiornik na feklia. Jednak uważam za bardzo mało prawdopodobne, aby przewoźnik z PL zamówił wersję z WC. Moim zdaniem koszty, zaplecze + charakter obłsugi trakcyjnej w tym kraju nie przekonują do takich rozwiązań.
@Jagrzes - a co niby zrobiła z tym przetargiem? Zostały złożone oferty, zostały przekalkulowane, przyznane punkty i wyłoniony dostawca. Podczas procesu nastały niejasności (największe odnośnie sposobu liczenia punktów) więc są protesty. Ostatnim miejscem do odwołania jest Sąd, gdzie też został złożony wniosek. Jak sam twierdzisz pod koniec - jeżeli jest wszystko OK zostanie umorzony, a jeżeli nie to co - dalej będziesz na Pesę psioczył? No ale pewnie za chwilę się dowiem, że za protesty FPS w Szczecinie też Pesa jest winna? Ciekawy jestem skąd tak nagle takie ataki przeciwko Pesie, jak pisałem dobre słowa o 19WE to byłem gnojony za to, więc skąd tak nagle wszyscy zmienili zdanie i pokochali Newag? Pytasz dlaczego bezzasadne donosy do UOKiK są szkodliwe - bo przez dwa miesiące codzienne tabloidy będą pisały o tym, a jak się w końcu okaże, że nie było podstaw do takiego twierdzenia to sprawa ucichnie, a negatywny wizerunek pozostanie. Ot taki czarny marketing w który już znaczna część osób uwierzyła.
Niejasności podczas liczenia punktów są powodem do protestów, a głupie wymagania w SIWZ już nie? Bo wybacz, ale doświadczenie w budowie 3 (słownie - trzech) pojazdów nie mówi nic o dopracowaniu konstrukcji. A PESA doświadczenie w budowie tramwajów może i ma, tylko że w Poznaniu zaoferowała pojazd, który istnieje tylko jako projekt, Tramino ma przynajmniej prototyp...
Kiedyś dawno, dawno temu, kiedy to ED74 "wprawiała w zachwyt" czeskich dziennikarzy na Innotrans, wspominałem o dziwnej "przyjaźni" InfoRail z Pesą. I co, nie prawda to? :)
Dyskusja o lokomotywie zeszła prawie całkowice na tematy polityczne... może by tak przenieść to ,co nie w temacie gdzieś pod inny news i w końcu porozmawiać o temacie przewodnim?
@sphinx, niby 3 pojazdy, a jednak mniej o proces homologacji, czy usunięte główne wady prototypu. Tak z ciekawości zapytam, czy Newag zyskał już dopuszczenie do ruchu dla 19WE? Pytam, bo już jakieś pół roku temu miały być na testach w SKM Warszawa. Patrząc na to uważasz, że zakład dostarczy całkowicie nowe SZT w przeciągu 1,5 roku? Jeżeli tak to raczej zaliczasz się do optymistów, bo większość zachodnich producentów wymaga dostaw za 2 lata dla seryjnych pojazdów. Natomiast jeżeli nie to pytanie po co Newag protestuje? I druga sprawa tramwaje 120Na noszą literkę "a" zamiast nowego typu właśnie dlatego, że stanowią unowocześnioną wersję poprzednika. Cała mechanika jest ze starych tramwajów, zmianie ulega głównie konstrukcja pudeł i detale. Mimo wszystko to więcej niż pojedynczy prototyp.
@rafael, no to odkrywasz jakąś "amerykę", ciekawy jestem gdzie byłeś jak pisałem dobre słowa o 19WE Newagu? Tekst o 19WE pod poniższym linkiem, każdy może sobie przeczytać co napisałem i sprawdzić, czy aby Pesa jest faworyzowana, czy może to polskie jest faworyzowane: http://inforail.pl/text.php?from=search&id=20127
@rafael, czy tym artykułem też faworyzowałem Pesę: http://inforail.pl/text.php?from=search&id=14023 , czy może w tym artykule doszukujesz się "faworyzacji": http://inforail.pl/text.php?from=search&id=18286 , czy może tutaj jest jakaś dyskryminacja: http://inforail.pl/text.php?from=search&id=14024
@R.Piech: "Z resztą, gdy prywaciarz zażyczy sobie doświadczenia, to nie ma gadki, jednak w przypadku samorządu wojewódzkiego jest to niewłaściwe?"- dokładnie tak, bo przypomnę raz jeszcze - chodzi o publiczne pieniądze. W tym wypadku nie ma pełnej swobody zamawiającego.
Proszę zwrócić także uwagę, że prototyp-niewypał można wyeliminować przez solidne testy i dobrze napisaną specyfikację, ale najprościej jest napisać, że dostawca ma się wykazać takim a takim doświadczeniem.
@Hubert, to wytłumacz mieszkańcom przykładowo województwa śląskiego, które onegdaj zamówiło 2 SZT w Kolzamie. Z dwóch zapłaconych wyjechał ostatecznie jeden, który po dwóch latach ciągłych problemów technicznych kolejne bodaj 4 stał odstawiony i ostatecznie został za grosze odsprzedany do opolskiego na części. Czy to nie jest marnotrawstwo publicznych pieniędzy? Wpisując do wymogów doświadczenia unika się przynajmniej teoretycznie takich problemów.
Panowie. Nie przebijajmy poziomem zwykłego forum. Spodziewałem się komentarzy o lokomotywie jednak. Panie Ryszardzie - trzeba założyć oddzielny tekst o polityce Newag/ZNLE/Pesa/Solaris/Stadler (bo wszyscy siedza w protestach po uszy) i tam niech się dyskusja toczy...
szczerze mówiąc lepiej przenieść te komentarze pod tekst "jak pies ogrodnika". Po co dublować to wszystko.
Tu jest miejsce na dyskusję o lokomotywie.
Zapraszamy na forum: http://forum.infobus.pl/. Może to faktycznie lepsze miejsce na dyskusje.
@przewoz, racja, ja jeden? mam pytanie techniczne.
Przez 30 lat wszyscy przekonywali mnie, iż z sieci trakcyjnej można pobrać max I=1000A,
a przy 3000 V i mocy 5004 kW - to wychodzi 1668 A !
Nawet jeśli grubsza trakcja to wytrzyma (a pantograf się nie przyspawa) to straty energii przy przesyle będą b.duże
Inne kraje mają dawno zasilanie na 15 kV.
Co do problemów z sztywnymi wózkami to to chciałbym przypomnieć, że w Polsce Cegielski produkował parowozy z 6-ma osiami wiązanymi (!) i jakoś jeździł po zakrętach.
dziś pewnie taki pomysł uznano by za szaleństwo!
@badacz xx Może przekonywały Cię osoby zaznajomione wyłącznie z dawniej stosowanymi podstacjami? Problem starych podstacji na sieci PLK jest wciąż istotny. 15 kV 16 2/3 Hz używają Niemcy, ale ten system również nie jest pozbawiony wad. Czy pantograf się przyspawa? Lokomotywa nie pobiera mocy znamionowej przy ruszaniu, tylko przy większej prędkości (czas kontaktu ślizgacza z fragmentem sieci jest wtedy względnie krótki), poza tym ślizgacze na 3 kV DC są odpowiednio szersze, aby zapewnić mniejszą rezystancję przejścia. Co do parowozów sześcioosiowych - zgoda, ale sześć osi nie było montowane sztywno w ostoi - stosowano odpowiednie rozwiązania uelastyczniające konstrukcję, takie jak przesuw boczny osi, zwężone obrzeża, wózki wiążące osie wiązane z tocznymi. Konstrukcje 6-osiowe jednak nigdy nie były zbyt popularne w ruchu towarowym jak np. 5-osiowe, więc tak różowo z nimi widać nie było. Co do elektrowozów z wózkami 3-osiowymi - wydaje mi się, że tu też kluczowym jest dobór odpowiedniego sposobu prowadzenia zestawów. Wszak Francuzi i Niemcy konstruowali elektrowozy sześcioosiowe o vmax=200 km/h, które pracowały dlugie lata. ET22 akurat nie ma najlepszego rozwiązania, co nie znaczy, że nowsze loki Co'Co' muszą
powielać te wady. Ja uważam, że 6 osi w ciężkim ruchu towarowym, na sieci, gdzie liczy się ograniczenie nacisku osi ma swoje racje. Chętnie jednak zapoznam się z wynikami badań w tym zakresie dla E6ACT.
Z trzema osiami w wózkach zawsze były problemy, czy to w krajach wschodnich, czy zachodnich. Pamiętaj, że problemy z tymi wózkami występują w ciasnych łukach i rozjazdach, natomiast przy dużej prędkości na prostym torze trzy osie i duży rozstaw skrajnych można uznać za zaletę. Stąd 200 km/h było osiągalne, jednak w ruchu towarowym nie było już tak dobrze. Dlatego tak na zachodzie jak i na wschodzie, z różnymi skutkami prowadzono próby z lokomotywami o trzech dwuosiowych wózkach (Bo'Bo'Bo'). Najbardziej znane to lokomotywy Le Shuttle w Erotunelu. Podobne konstrukcje mieli Czesi (niestety z racji kryzysu powstały tylko 4 lokomotywy), podobnie eksperymentowano w Rosji, o czym już kiedyś pisałem.
Ja nie przeczę, że Bo'Bo'Bo' byłoby korzystniejsze. Ale pewnie droższe i trudniejsze w realizacji. Mi osobiście ten typ konstrukcji kojarzy się bardziej z Włochami i Szwajcarią.
Widzę,że już wrócił na fora komunikacyjne najbardziej obszczekujący Pesę pracownik konkurencji (czyli Rafael).Co Rafael,szefowie już zdjęli z Ciebie bana na klepanie ozorem po forach? :D
Z drugiej strony faktycznie chyba nie ma co mieszać głupich zagrywek p.Jakubasa do tego artykułu.Cieszmy się,bo powstała bardzo ciekawa lokomotywa,którą jest zainteresowana także zagranica - a to już powód do zadowolenia.Czekamy teraz na polską konkurencję dla Taurusa :)
Wdrożenie konstrukcji Co'Co' w nowej lokomotywie było o tyle prostsze, gdyż taki układ był stosowany i przetestowany w rzeczywistych lokomotywach. Układ Bo'Bo'Bo' nie wyszedł w Polsce poza projekt ET24.
Proszę o informację czy układ osi Bo'Bo'Bo'
nie rodzi dodatkowego problemu. Oczywiście środkowy wózek musi mieć możliwość przesuwu na boki. Ale co z sfalowaniem pionowym toru?
Jeżeli lokomotywa będzie przejeżdżać nad zapadniętym miejscem (na Śląsku chyba tego nie brak , szczególnie na trasach czysto towarowych ?) to ciężar jej oprze się głównie na dwóch wózkach. Czy same resorowanie może rozwiązać ten problem (do jakich granic?) czy konieczny jest dodatkowy mechanizm przesuwu pionowego wózków ??
Kłaniam się wszystkim
Jest pewien sposób na znaczne poprawienie własności jezdnych wózków w układzie osi Co'Co'. Mam na myśli radialne prowadzenie osi zestawów kołowych tak jak to ma miejsce w przypadku ciężkiej lokomotywy towarowej (również z wózkami Co'Co') Class 66. Zdaje sobie sprawę że taka konstrukcja jest znacznie bardziej skomplikowana i droższa ale jeśli ZNLE chciało zrobić furorę swoim nowym produktem to mogła pomyśleć o takim właśnie rozwiązaniu. Problem rozwalania zwrotnic i torów jak również zużywania się obrzeży kół został by w znacznym stopniu ograniczony.
Dodaj komentarz (może pojawić się z 15 minutowym opóźnieniem)