TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

InfoBus

InfoTram

Zimowe zamieszanie na torach
Ryszard Piech - Opublikowano: 12.01.2010 17:50:37 14 komentarzy
Zimowe zamieszanie na torach

Niedawny weekend obfitował w wiele zjawisk, które w pełnym zakresie wpadają pod kategorię zaskoczenia. W prasie ponownie pojawiło się stwierdzenie, iż zima zaskoczyła drogowców, niestety równie mocno zaskoczyła kolejarzy, choć tak faktycznie najbardziej zaskoczeni byli meteorolodzy.

Jeszcze w czwartek wszystko wydawało się normalne, meteorolodzy zapowiadali czysty piątek oraz drobne opady śniegu w weekend. Niestety już w połowie piątku (8 stycznia 2010) można było zauważyć, iż prognozy miały niewiele wspólnego z rzeczywistością. Dzień miał być bez opadów, a tu z nieba sypie śniegiem... . Drogi szybko stały się białe, a ciągle padający śnieg utrudniał jego usuwanie. Mimo tego sytuacja była w większości przypadków w pełni kontrolowana, jednak jak się okazuje była to jedynie „cisza przed burzą”. Sobota (9 stycznia 2010) przyniosła najpierw odwilż, która doprowadziła do roztopienia znacznej części śniegu, a następnie zaczął obficie padać marznący śnieg. W bardzo krótkim czasie topniejący śnieg zamarzł tworząc nie tylko gołoledź na drogach, ale również grubą warstwę lodu na kolejowej sieci trakcyjnej, czy też przewodach zasilających. Sieć trakcyjną pokrył lód o grubości nawet 3 cm, którego nie były w stanie strącić lokomotywy elektryczne, natomiast obciążone dużą wagą drzewa spowodowały zerwanie sieci trakcyjnej lub niemożność poboru prądu przez lokomotywy elektryczne. W efekcie tego część pociągów została zatrzymana.

W sobotę największe utrudnienia zanotowano w południowej Polsce, w tym głównie na trasie CMK łączącej Warszawę z Katowicami. Problemy wystąpiły również w bardziej lokalnym zakresie tamując ruch niektórych pociągów regionalnych. O godzinie 18-tej pojawia się nowy komunikat:

„Gwałtowne opady śniegu i marznącego deszczu oraz silny wiatr spowodowały utrudnienia w ruchu pociągów na południu Polski. W pozostałych rejonach kraju zimowa aura nie utrudnia znacząco podróżowania koleją. Służby ratownicze, odpowiedzialne za odśnieżanie dróg kolejowych i usuwanie awarii, pracują przez całą dobę. Służby PKP usuwają skutki awarii sieci trakcyjnej w dwóch lokalizacjach, gdzie od rana ruch kolejowy był przerwany.
1. W Będzinie (woj. śląskie) na linii łączącej Katowice z Warszawą. Usuwanie skutków awarii potrwa do niedzieli 10 stycznia. Pociągi kursują w tymi miejscu po jednym torze. Pasażerowie muszą się liczyć z opóźnieniami pociągów siegąjącymi do 120 minut.
2. W Kozłowie (woj. świętokrzyskie) na linii łączącej Kraków - Kielce - Radom - Warszawę pracownicy PKP usuwają skutki awarii sieci trakcyjnej, która zablokowała ruch kolejowy na tej trasie. Pociągi w tych relacjach kierowane są objazdami, ale wynikające z tego powodu opóźnienia sięgają kilkudziesięciu minut.”

O godzinie 22 pojawia się kolejny komunikat, gdzie pojawiły się dwa kolejne ograniczenia. Intensywne opady śniegu ograniczały prędkość pociągów w rejonie Poznania i Gniezna, natomiast oblodzenia sieci trakcyjnej powodowały komplikacje ruchowe w Częstochowie, Opolu i Brzegu. Trudne warunki pogodowe panujące z soboty na niedzielę nie poprawiły sytuacji. Bardzo duże utrudnienia występowały na szlakach Kraków - Kielce –Radom, Częstochowa –Katowice, Częstochowa - Lubliniec –Opole, Częstochowa –Kielce oraz Kluczbork - Ostrów Wielkopolski. Opóźnienia pociągów w tych relacjach wynosiły do 300 minut (5 godzin!). PKP Intercity oraz Przewozy Regionalne podjęły decyzję odwołaniu niektórych pociągów. W komunikacie z godziny 12:30 do zestawienia linii ze znacznymi opóźnieniami dołączyła również trasa Poznań –Ostrów Wielkopolski –Katowice, choć deklarowane opóźnienia spadły do 240 minut (4 godziny). Z 2500 pociągów uruchamianych w niedzielę największe utrudnienia dotyczyły 150-ciu.

W poniedziałek 11 stycznia 2010 roku rozpoczęto masowe usuwanie awarii, według komunikatu z godziny 9-tej oblodzenia i awarie sieci trakcyjnej poważnie utrudniały kursowanie pociągów na trasach: Kozłów –Sędziszów, Kozłów –Psary, Katowice - Kluczbork –Wrocław, Częstochowa –Zawiercie i Kraków - Kielce - Radom –Warszawa. Pociągi na tych trasach notowały kilkugodzinne opóźnienia. Jednak komunikat z godziny 15-tej nadal nie nastraja optymistycznie. Oblodzenia na 170 km linii kolejowych i awarie sieci trakcyjnej poważnie utrudniają kursowanie pociągów. Do wymienionych już nieco wyżej dołączyły kolejne trasy jak: Kraków - Psary (kierunek na Warszawę), Tunel - Olkusz –Bukowno, Częstochowa –Kielce i Lubliniec - Toszek Północ. Linia Katowice - Kluczbork - Wrocław została o godzinie 15-tej udrożniona dla lokomotyw elektrycznych. Pociągi jadące tą trasą notowały jeszcze tylko opóźnienia wtórne.

 „Służby PKP dokładają starań, aby minimalizować opóźnienia i utrudnienia. Pociągi na tych trasach są kierowane objazdami oraz holowane przez lokomotywy spalinowe. W tym momencie pracuje 36 lokomotyw spalinowych, które przeciągają pociągi i 50 lokomotyw spalinowych, które mają za zadanie przecierać szlaki. Oprócz tego 13 lokomotyw odmraża sieć trakcyjną, a 8 lokomotyw - pługów odśnieża drogi kolejowe. 300 pracowników PKP Energetyka oraz 7000 pracowników PKP PLK pracuje cały czas i usuwa wszelkie utrudnienia na liniach energetycznych. ... .”

Mimo tego wieczorny komunikat z poniedziałku 11 stycznia 2010 roku nie wnosi wiele optymizmu. Na następujących trasach pociągi przeciągane są lokomotywami spalinowymi, co generuje opóźnienia rzędu kilku godzin. Są to odcinki: Kozłów - Sędziszów (Kraków - Kielce - Radom - Warszawa), Kozłów - Psary (Kraków - Warszawa - CMK), Częstochowa - Zawiercie (Częstochowa - Katowice - Kraków), Kraków - Psary (Kraków - Warszawa), Tunel - Olkusz - Bukowno (Katowice - Warszawa - CMK), Częstochowa –Kielce oraz Lubliniec - Toszek Północ (linia Kędzierzyn-Koźle - Częstochowa - Kielce). Jak głosi komunikat „Pasażerowie opóźnionych pociągów na głównych dworcach w Katowicach, Częstochowie, Wrocławiu, Krakowie, Kielcach i Rzeszowie mogą bezpłatnie napić się gorącej kawy czy herbaty. Dodatkowo pasażerowie na dworcach i w opóźnionych pociągach w Katowicach, Częstochowie i Krakowie będą częstowani bezpłatnymi posiłkami.” jednak nikt nie zadbał o stosowną informację na dworcach, ani nikt nie określił gdzie można odebrać te świadczenia. Równie chaotyczny jest komunikat „Do pociągów PKP Intercity, które jadą w kierunku południowym i nie mają w składzie wagonów restauracyjnych, są doczepiane wagony WARS. Jeżeli pociąg będzie zmuszony zatrzymać się na trasie z powodu oblodzenia sieci a jego postój przedłuży się w czasie przynajmniej do kilkudziesięciu minut - wówczas w wagonach WARS również będą wydawane bezpłatne posiłki dla pasażerów.”. Można się zastanawiać skąd nagle PKP IC wyciągnie odpowiednią ilość wagonów gastronomicznych i ich obsługę, skoro znaczna część pociągów ma kilkugodzinne opóźnienia i już one generują braki taborowe.

Dzień 12 stycznia to ponowna pobudka „z ręką w nocniku”. Zakłócenia na głównych liniach kolejowych trwające już trzy dni nadal nie zostały usunięte. Według komunikatu z godziny 6-tej udało się w końcu odblokować trasę Kozłów –Psary. Mimo tego PKP IC zdecydowało się odwołać do 15 stycznia cztery pociągi do Krakowa! Utrudnienia w ruchu nadal występowały na trasach Kozłów - Sędziszów (Kraków - Kielce - Radom - Warszawa), Częstochowa - Zawiercie (Częstochowa - Katowice - Kraków), Tunel - Olkusz - Bukowno (Katowice - Warszawa - CMK), Częstochowa –Kielce i Lubliniec - Toszek Północ (linia Kędzierzyn-Koźle - Częstochowa - Kielce). Usuwanie oblodzenia sieci trakcyjnej na około 200 km tras przeprowadzane przez 300 pracowników PKP Energetyka za pomocą 23 pociągów sieciowych nadal przynosi umiarkowane efekty. O 10:20 udało się odblokować trasę Kozłów - Sędziszów na linii Kielce - Kraków. Komunikat z godziny 12-tej przewiduje udrożnienie jeszcze we wtorek odcinka Kozłów –Kraków, natomiast na 13 stycznia do godzin wieczornych planowane jest udrożnienie odcinków: Częstochowa –Katowice, Częstochowa –Kielce, Częstochowa - Opole. Z 200 km oblodzonych linii udrożniono jedynie 73... .

Niespodziewany mocny atak zimy obnażył słabość polskiej kolei. Kiedyś zatrzymania ruchu spowodowane śnieżycami i oblodzeniem sieci trakcyjnej zdarzały się głównie na górskich szlakach, nie zaś na liniach magistralnych. Niekończące się redukcje w rozkładzie jazdy doprowadziły do momentu, że nawet linie magistralne nie są obciążone odpowiednim ruchem, który byłby w stanie zapobiec powstaniu zawiei, czy też oblodzenia sieci trakcyjnej uniemożliwiającej jej użytkowanie. Ograniczenia dotyczyły nawet magistralnej linii CMK! Aby zapobiec zamarzaniu przewodów trakcyjnych wysyłane są już nawet lokomotywy „przecieraki”, których kiedyś nie trzeba było stosować. Natomiast największą „plamę”dała PKP Energetyka, która jako odpowiedzialna za sieć trakcyjną zupełnie nie była przygotowana do działań awaryjnych. Czyżby „oszczędności”czynione na polskiej kolei były prowadzone już zbyt przesadnie? Owszem stopień oblodzenia szlaków był olbrzymi, jednak jego usunięcie nie powinno zajmować 3 czy nawet 4 dni! Czy w supermarketach nie ma aby specyfików do odmrażania?
Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
PKP
PKP PLK
PKP Energetyka
PKP IC
PR
Przewozy Regionalne
  • badacz xx – 13.01.2010

    W tym roku zemściła się polityka skrajnych oszczędności na kolei i budżetów naprężonych "do ostatniej nitki". Wg starszych pracowników PKP kiedyś nawet średnia stacja kol. miała "na zapleczu" i stu pracowników od napraw, kontroli, itp. Tych ludzi zwolniono. W tym roku nie ma komu tego naprawiać i odśnieżać zwrotnic. A zima jest "klasyczna" Gdyby przyszła taka katastrofalna jak na przeł. 1978/79 r. to ruch kolejowy został by w ogóle sparaliżowany. Nie ma już rezerwy lokomotyw spalinowych ST-43, ST-44 i maszynistów, w przypadku braku zasilania. Ponownie pytam ile jest międzysprzęgów do ściągania EZT za pomocą lok. SM-42 ?? Pytanie ogólne: czy prywatnej kolei tym bardziej niż PKP, nie będzie się opłacać utrzymywania całej "armii" wirnikowych pługów odśnieżnych, by użyć ich raz na 20 lat?

  • beny – 13.01.2010

    A jak to wygląda na DB? Czy taka zima jak u nas mogłaby również tam sparaliżować cały ruch kolejowy na głównych trasach? Bo moim zdaniem to co u nas się dzieje to jest po prostu jakaś paranoja, przecież to nie jest zima stulecia!!! To jest normalna, przeciętna polska zima z mrozem i dużym sniegiem, przecież dawniej kolej u nas funkcjonowała w dużo gorszych warunkach, a teraz wygląda na to, że najlepszym rozwiązaniem jest bezradne rozłożenie rąk i zwalenie winy na przyrodę. Ciekawe czy w przyszłości zrobi się z tego jakaś trwała tendencja - uwaga pasażerowie, idzie zima więc PKP zapada w zimowy sen.

  • – 13.01.2010

    A mnie z racji zawodu jak zwykle interesują kwestie prawne, tj. odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie pociągu. Ostatnio wygrałem spór z Intercity (choć ten spór akurat nie dotyczył opóźnienia) i po dwóch miesiącach wymiany korespondencji przedprocesowej PKP Intercity, która w ogóle nie była w stanie podać kontrargumentów na moje zarzuty poparte orzecznictwem, wypłaciła mi żądaną kwotę wraz z kosztami dochodzenia roszczenia, choć zastrzegając, że robi to "na zasadzie wyjątku i bez precedensu na przyszłość". Tym wyjątkiem było to, że trafił im się prawnik, który bardzo dokładnie uargumentował roszczenie, a przewoźnik nie umiał nawet ustosunkować się do zarzutów.

  • Kazimierz Pawlik – 13.01.2010

    Widzę, że zapomniałem podpisać się pod poprzednim postem, ale wracając do tematu opóźnień ... PKP Intercity tłumaczy się, że opóźnienia wynikają z czynników niezależnych i dlatego odszkodowanie się nie należy. W mojej ocenie przyjęte regulacje narzucone przez UE wprowadzają odpowiedzialność in abstracto, tj. niezależną od poniesionej szkody i winy przewoźnika. Inna sprawa, że można zastanowić się, czy z ogólnych przepisów prawa cywilnego nie możnaby dojść do wniosku, że odpowiedzialność przewoźnika oparta jest na zasadzie ryzyka a nie winy (choć jest to tez dyskusyjna). Wreszcie ostatnia rzecz - PKP Intercity twierdzi, że opóźnienia powstały z przyczyn niezależnych (tj. bez winy przewoźnika), ale z drugiej strony przecież biorąc pod uwagę treść artykułu Pana Piecha, to zasadne jest postawienie PKP zarzutu winy przez zaniechanie, co uzasadnia już roszczenia odszkodowawcze pasażerów.

  • R. Piech – 13.01.2010

    @badacz xx, sprzęgi przejściowe powinny się znajdować w każdym pojeździe trakcyjnym bez sprzęgu śrubowego. Kiedyś w każdym EN57 w "służbówce" leżał taki. Odnośnie liczby pracowników, to problemem jest PKP Energetyka i jej umowa na utrzymywanie sieci trakcyjnej. Energetyka ma zbyt mało ludzi i sprzętu, by sobie z tym poradzić. Przejęcie tych obowiązków wraz ze sprzętm przez PLK powinno pomóc, gdyż PLK ma znacznie więcej pracowników, których dałoby się skierować do usuwania awarii. Wszak pociągi stoją nie z powodu zaśnieżonych zwrotnic, a z powodu oblodzonej sieci trakcyjnej.

  • R. Piech – 13.01.2010

    @beny, w Niemczech ruch pociągów jest znacznie większy niż w Polsc, a pociągi kursują szybciej, w efekcie efekt "samooczyzczania" sieci jest większy. Choć trzeba przyznać, że nawet na DB takie warunki jak panowały z soboty na niedzielę mogłyby wstrzymać ruch, ale tam zatrzymanie trwałoby max 1 dzień a nie przeszło trzy!

  • R. Piech – 13.01.2010

    @Kazimierz Pawlik, o zerowej wiedzy prawniczej PKP IC może świadczyć stwierdzenie "na zasadzie wyjątku i bez precedensu na przyszłość". Jak bardzo dobrze wiadomo w Polsce nie ma prawa precedensu ;) Moim zdaniem lepszy prawnik dostałby sowite odszkodowanie, ponieważ owszem "siła wyższa" usprawiedliwia przed odmową zwrotu ale to mogło mieć miejsce w sobotę lub w niedzielę do południa, później pociągi powinny kursować według awaryjnego rozkładu jazdy. Natomiast sprzedaż biletów na poniedziałek i wtorek na pociągi, które z założenia nie miały jechać lub jechały 3 razy dłużej niż według rozkładu jazdy to już zawinienie ze strony przewoźnika, który wobec jasnej sytuacji awaryjnej powinien przyjąć obostrzenia jak przykładowo zawieszenie sprzedaży biletów z rezerwacją i opublikowanie awaryjnego rozkładu jazdy! Niezależnie jak się sytuacja potoczy PKP IC będzie miało bardzo ciężki styczeń, pewnie z tydzień bez dochodów z "dojnej krowy" jaką jest CMK odbije się bardzo mocno na wynikach ekonomicznych spółki.

  • Rybniczanin – 13.01.2010

    miejcie jednak na uwadze że w '78 mielismy większość parowozów, które jak stanęły w polu to miały przynajmniej czym grzać wagony, a w dobie elektryki wszystko stoi.

  • Tad – 13.01.2010

    @ Rybnicznin. Pamiętam zimę 78 i zapewniam Cię, że głowna praca przewozowa była jednak wykonywana przez byki i gagariny i to byki w TVP pokzaywano w zaspach wykolejone;) Nawet linia do Zakopanego była już zelektryfikowana. Parowozy już wdedy obsługiwały tyko część lini lokanych i manewry na niektórych stacjach.

  • Paweł – 13.01.2010

    @Rybniczanin . Tak a wodę w "polu" na mrozie to miały skąd?

  • Rybniczanin – 13.01.2010

    @Paweł. Miałem wtedy -6 lat więc nie wiem, ale ja bym wrzucał śnieg :)

  • beny – 13.01.2010

    A czy rodzaj zastosowanego zasilania przewodów sieci trakcyjnej (np. w Polsce 3kV prąd stały, w Niemczech 25kV prąd przemienny) ma jakiś wpływ na łatwość jej oblodzenia?

  • Rybniczanin – 13.01.2010

    słyszałem że wina leży po stronie smarów stosowanych na kablach. W PL stosuje sie grafitowe, które mają tendencje do zamarzania. Ile w tym prawdy ciężko mi powiedzieć.

  • R. Piech – 13.01.2010

    @beny, w Polsce owszem jest 3 kV DC, jednak w Niemczech jest 15 kV 16,7 Hz AC. Generalnie rodzaj zasilania nie ma znaczenia, ponieważ przypadki oblodzenia takiego jak wystąpiło w Polsce zdarzają się przy każdym zasilaniu. Jedyna różnica, to większa elastyczność sieci prądu przemiennego, co powoduje mniejsze niż w przypadku zasilania prądem stałym prawdopodobieństwo zerwania sieci zmrożonej lodem.

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
NASZE TOP 10
Czytane
Komentowane
Filmy
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....